Z tym największy jest ambaras…

Decyzją Rady Miejskiej w Strzelcach Krajeńskich nie będzie zmieniony plan zagospodarowania przestrzennego dla terenów po byłym autodromie przy ZSCKU. Przypomnę, że powiat planował sprzedać 13 działek pod zabudowę jednorodzinną. Co się stało że radni miejscy nie przyjęli planu? Może zacznijmy od początku.

Ponad rok temu starostowie Tyranowicz i Kierus podjęli się rozmów z burmistrzem Federem  odnośnie zmiany w PZP w celu umożliwienia powiatowi sprzedaży wspomnianych działek. Dodatkowo na dwóch innych działkach przylegających do terenu miało w przyszłości powstać ambulatorium. Budowa ambulatorium miała zostać dofinansowana m. in. z pieniędzy pozyskanych przy sprzedaży działek. Z relacji starostów wynika, iż burmistrz dał zielone światło pod działania związane z opracowaniem schematu podziału terenu. Co należało odebrać jako pozytywne nastawienie do całej idei. Sprawę pilotował wicestarosta Kierus i jeszcze do nie dawna nic nie wskazywało, że gmina zablokuje zmiany. Wszystko zmieniło się przed ostatnią sesją w gminie. Jedna z firm wystosowała pismo o charakterze protestacyjnym podnosząc, że nie godzi się na partycypowanie w jakichkolwiek kosztach związanych z realizacją przedmiotowego planu, uzbrojenia, ogrodzenia itp. W odpowiedzi na te pismo starosta zapewnił, że firma nie poniesie żadnych kosztów. Trudno też zauważyć jakiekolwiek zagrożenie dla działalności zakładu po przekształceniu działek. Niestety burmistrz zmienił nastawienie do całej koncepcji, czego następstwem było odrzucenie przez Radę Miejską PZP z wydzieleniem 13 problemowych działek. Tu mógłbym skończyć opisywanie tej sytuacji, z perspektywy radnego powiatowego. Po prostu burmistrz i radni mają inną wizję rozwoju miasta. Szkoda, że od początku nie powiedziano wprost, że nie ma sensu podejmować jakichkolwiek działań. Powiat nie ponosiłby zbędnych kosztów związanych z dokumentacją, a plany uporządkowania autodromu należało odłożyć na półkę.

Lecz w tym momencie włącza mi się myślenie mieszkańca Strzelec Krajeńskich co do planów rozbudowy miasta.

Radni i burmistrz uważają, że sąsiedztwo zakładu produkcyjnego to hałas jaki może przeszkadzać potencjalnym właścicielom nieruchomości. Nie za bardzo ten argument do mnie przemawia. W okolicy stoją już bloki mieszkalne i mieszkańcy nie narzekają na jego działalność.Ponadto potencjalni nabywcy mieliby świadomość sąsiedztwa przedsiębiorstw.

Drugi argument, żeby autodrom jako całość przekazać na teren inwestycyjny pod nową firmę, również jest bardzo ryzykowny. Wg mnie uraczenie właścicieli ogródków działkowych nową firmą produkcyjną jest nietrafione, w budynkach byłego internatu w niedalekiej przyszłości będą nowe mieszkania, a tereny pod nowych inwestorów czekają za cmentarzem.

Za odmowną decyzją stały również kwestie uzbrojenia terenu. Kosztowałoby to gminę od 300 do 400 tys. Pieniądze zawsze stanowią główną barierę. Szczególnie dotyczy to samorządów, gdzie środków na inwestycje nigdy za wiele, a potrzeb mnóstwo. Może i mocny argument, ale należy pamiętać, że w perspektywie nowe osiedle na autodromie to podatnicy, którzy swoje podatki płacą w gminie. Dlaczego o tym piszę? Należy wziąć pod uwagę kilka kwestii: podatek od nieruchomości, udział we wpływach z podatku dochodowego mieszkańców, subwencja oświatowa na dzieci uczęszczające do strzeleckich szkół, zakupy w strzeleckich sklepach itp.  W latach 2008 – 2016 w pobliskiej gminie Zwierzyn mieszkańcy gminy Strzelce złożyli blisko 30 wniosków o wydanie decyzji o warunkach zabudowy. Te rodziny to dodatkowe pieniądze dla Zwierzyna, kosztem Strzelec. Wiem, że kilka rodzin podjęło się budowy właśnie tam, głównie ze względu na bardzo małą dostępność działek w mieście.  Ceny działek na pewno są niższe, ale same koszty utrzymywania co najmniej dwóch samochodów szybko niwelują różnice cen.

Zaznaczam, że są to moje subiektywne uwagi i nie kwestionują decyzji Rady. Na pewno, wiele jest potrzeb miasta i gminnych wsi. Samorządy borykają się z problemami finansowymi, ale chyba o rozwoju gminy w której się mieszka można, a nawet trzeba dyskutować. Wiem również, że naprawdę wiele rodzin było zainteresowanych kupnem działki i wybudowaniem tam domu.

Jednocześnie informuję, że brak zgody na zmianę planów zagospodarowania przestrzennego nie oznacza planów zamknięcia strzeleckiego ambulatorium. Pieniądze ze sprzedaży działek miały zostać przekazane na budowę nowej siedziby. Na pewno oznaczałoby to bardzo dobre warunki leczenia i przyjmowania pacjentów.

Z całej sytuacji chyba najbardziej cieszy się wójt Zwierzyna…

Pozdrawiam

Marek Halasz

Zapraszam do kontaktu e-mail: marekhalasz@wp.pl

Aktualności

O mnie

Galeria

Kontakt

©2016 Copyright by Marek Halasz - All rights reserved.
Projekt ojstudio.pl | Implementacja sourceblast.com